BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

niedziela, 20 maja 2012

Start imprezy opóźniony o jakieś pół godziny, oznakowanie trasy tak fatalne, że chyba nikt nie przebiegł 10 km jak powinien, zresztą trasa i tak nijak miała się do mapki opublikowanej na stronie organizatora, na dodatek zrobiłem tylko trzy z czterech pętli ze względu na kontuzję. I wiecie co? To była jedna z najfajniejszych imprez sportowych, w jakich brałem udział!:) uBIEGnij...

piątek, 11 maja 2012

A miało być tak pięknie Miało nie wiać w oczy nam... Plany: Piątek to zwykle dzień pakowania i przedstartowej ekscytacji. Nadchodzi pogorszenie pogody, więc chyba długa koszulka by się przydała. Plus obowiązkowo czapeczka z daszkiem na głowę, bo w razie deszczu nie lubię jak mi kapie po oczach. Ze względu na wielce prawdopodobny deszcz, poważnie rozważałbym zabranie lekkiej przeciwdeszczówki, ostateczna decyzja zapadłaby pewnie tuż przed startem. Do tego dwa żele energetyczne, dwa batony, cukierki,...