BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Low-row, burpees, łaźnia turecka i wiele innych nazw, które przeciętnemu obywatelowi nie mówią absolutnie nic. To ćwiczenia, których nauczyłem się na treningach funkcjonalnych z ekipą ObozyBiegowe.pl, na które od 10 miesięcy staram się regularnie chodzić. No dobra, jak się zaczął sezon i można na bajku jeździć, to jest mniej niż bardziej regularnie, ale zimą zaiwaniałem...

piątek, 27 czerwca 2014

Obudziłem się ponad 20 minut przed czasem, ale uznałem, że warto dospać, by szóstka pękła i wstałem jak kazał budzik, o 6:03. Szybka toaleta, śniadanie, ubieram się, wlewam wodę w bidon, łapię banana w kieszeń i już z Zuzą i Pimpusiem jesteśmy gotowi. Świecące przez szybę słońce zachęca do rozbiórki. Nie dam Ci się jednak cwaniaku nabrać, zakładam merino z długim rękawem,...

wtorek, 24 czerwca 2014

Trafiło mi się, że pojechałem tam z grupą niesamowitych ludzi i dzięki nim, cały ten weekend był niesamowity. Wspólne przygotowania, planowanie trasy, szykowanie bajków i genialny pomysł Wybieganego, by okleić samochody taśmą malarską w motywujące napisy. No i kultowa już, jak dla mnie, naklejka na szybę „KARKONOSZMAN OFFICIAL SUPPORT”, z którą dumnie jeżdżę teraz po Wawie....

piątek, 20 czerwca 2014

Ja się po prostu, tak po ludzku, boję tego Triathlonu Karkonoskiego, wiecie? Gdy 10 września ubiegłego roku w wymianie mailowej z MS pojawił się pomysł tego startu (zainspirowany wpisem Darka Sidora), pierwsze co Michał napisał to „Fak fak fak! To może być coś zajebistego! Pilnuj ich facebooka:)”, ale potem nadeszła jedna refleksja „Boje się tylko braków technicznych...

wtorek, 17 czerwca 2014

Po równym kwadransie zmieniam taktykę – wracam się 200 metrów drogą i postanawiam iść równolegle do drogi, w końcu trafię na punkt, nie? No i trafiam. Cały szczęśliwy sięgam po kartę startową i... przebiegające niedaleko sarenki słyszą donośne „kur....!!!”. Nie ma. Zniknęła. Uciekła sobie na inną planetę, wpierdut daleko ode mnie. Na szyi radośnie dyndają mi sznureczki,...

piątek, 13 czerwca 2014

Ależ było ładnie... / fot. Jacek Bogucki Dzień przed startem Biegu Marduły napisałem na Fejsuniu: „Będzie bolało, będzie ciężko, ale będzie pięknie, radośnie i szczęśliwie.” I wiecie co? Dziś, niemal tydzień po zawodach, nie jestem w stanie w jednym zdaniu streścić tych zawodów lepiej, nie spodziewałem się, że ta zapowiedź ziści się tak dosłownie. Będzie bolało... Ojapierdziulę...

poniedziałek, 9 czerwca 2014

To gościnny wpis. Kolega Piotrek Rutkowski, dobijający do czydziechy kolarz amator, przetestował trochę żeli energetycznych i na łamach mojego bloga dzieli się z Wami obserwacjami. To test bardzo subiektywny, w kilku miejscach mam zdanie odmienne od Piotrunia i jasno to zaznaczam, a ocena końcowa jest średnią naszych ocen. Podobnie jest, jeśli występują te same żele o...