BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

środa, 26 marca 2014

- Iga! Iga! Tylko Iga! - Super jest, ale Robert wymiótł. - O nie moi mili, to Ava wymiotła! - Halo, halo, ale miały być maksymalnie cztery wersy, a ona napisała pięć! - Ignorancie Ty! Dziewczyna napisała najprawdziwszy limeryk, a Ty będziesz jej wypominał jedną linijkę różnicy?! Tak mniej-więcej wyglądały obrady jury, które przy wirtualnym stole zebrało się, by rozwiązać...

poniedziałek, 24 marca 2014

Bardzo dobra jakość wykonania i świetny materiał, ale zupełny brak… „seksu” – to w największym skrócie moja opinia o koszulce z długim rękawem Berghaus Relaxed LS ZIP, którą dostałem od sklepu outdoorowego Alpenski.pl. Zapraszam do lektury mojej recenzji. Pierwsze wrażenie: mieszane uczucia Koszulka sprawia bardzo dobre wrażenie, ale… trzeba najpierw w ogóle na nią zwrócić...

sobota, 22 marca 2014

Ubiegłotygodniowy Parkrun pobiegłem nie czując się dobrze. Przeziębienie nie sprzyja bieganiu na maksa, do tego wiało jak diabli i 5 km weszło w 18:50. Ale ja nie lubię niedosytu. Wiele się więc nie zastanawiałem i po tygodniu znów pojawiłem się w sobotę rano w Parku Skaryszewskim. Tym razem wszystko było lepiej. Samopoczucie doskonałe, pogoda idealna, a i nastrój do szybkiego...

poniedziałek, 17 marca 2014

Mój jakże elastyczny plan treningowy zmienia się czasem z dnia na dzień. W ostatni weekend miałem sprawdzić zdobytą podczas obozu w górach moc i zrobić wypasioną życiówkę w Falenicy, jednak kontuzja kostki jakiej się nabawiłem podczas jednego z treningów sprawiła, że plan musiałem zmienić, ostre bieganie w trudnym terenie byłoby po prostu zbędnym ryzykiem. Zasiedliśmy więc...

czwartek, 13 marca 2014

No więc znów biegam. Przez kilka dni żyłem w naprawdę solidnym stresie, bo mocno obawiałem się o to, czy uda się szybko wrócić do biegania po tym jak mi się kostka wygła Na TwarzoKsiążce dostałem od Was dużo dobrych słów i porad, jak szybko wrócić do zdrowia. No to się do tych porad stosowałem. Kostka była chłodzona i trzymana w górze, była smarowana Voltarenem, na noc była...

wtorek, 4 marca 2014

Znacie to uczucie? Ten biegowy flow (że też nikt polskiego odpowiednika nie wymyślił...)? Łapiesz swój rytm, nogi doskonale współgrają z płucami, całe ciało działa w harmonii biegu. Czujesz, że biegniesz ładnie technicznie, że sprawia Ci to największą możliwą przyjemność. Lecę 3 razy 5 km w tempie maratońskim. Pierwszy kilometr to zawsze dla mnie rozpędzenie, potem łapię...

sobota, 1 marca 2014

Nigdy nie ukrywałem, że lubię piwo. Owszem, odkąd świadomie uprawiam sport, to zwracam większą uwagę na to co, ile i kiedy jem oraz piję, a skrzynka z browarkami nie opróżnia się tak szybko jak kiedyś, ale nadal przy fajnej okazji chmielowego napoju sobie nie odmówię. Trochę wkurza mnie takie napinanie i nakręcanie się na ultrazdrowy tryb życia, jakiego w internecie jest...