BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

czwartek, 10 kwietnia 2014

Jak wiecie, w niedzielę startuję w maratonie w Rotterdamie, gdzie zamierzam dokonać epokowego wyczynu i jako pierwszy członek mojej rodziny przebiec 42,2 km w czasie poniżej trzech godzin (nie znam żadnego innego członka mojej rodziny, który przebiegł maraton, więc tak czy siak będę najlepszy – grunt to znaleźć odpowiednią kategorię!). Lekko nie będzie, ale solidnie przepracowałem zimę, czuję się dobrze, moc w nogach jest i mam nadzieję, że się uda. A za linią mety już tylko radość, sława i dwudziestokilkuletnie biegaczki, które będą chciały dotknąć mojej łydki;)

Ale, ale! I Wy możecie coś z tego mieć. Zrobimy konkursik, w którym będziecie typować wynik. Ja sobie wybiorę kogo z typujących najbardziej lubię i ukończę maraton dokładnie w tym czasie, dobra?;)

Zasady są proste. W komentarzach pod tym postem wpisujecie czas (netto), w którym ukończę ABN AMRO Marathon Rotterdam (w ujęciu gg:mm:ss). Wygrywa ta osoba, która będzie najbliżej. Typować można do niedzieli do godz. 10:30, tylko raz, a jeśli dwie osoby będą tak samo blisko, to zwycięzcą zostanie ten, kto odpowiedzi udzielił jako pierwszy.

Kilka podpowiedzi znajdziecie w poprzednim wpisie, a poniżej kolejne:
- moja aktualna życiówka w maratonie to 3:19:14 z ubiegłej wiosny, ale nie zwracałbym na nią większej uwagi.
- na półmaratonie dwa tygodnie temu nabiegałem 1:23:10 i to jest lepszy wyznacznik tego, jak dziś biegam.
- chcę złamać 3h, plan jest taki, by na półmetku mieć około 1:29. Będę próbował utrzymać to tempo do końca i zrobić 2:58, ale jak to napisał na TwarzoKsiążce Mateusz „druga połówka wchodzi wolniej, bo głowa już słabsza niż za młodu”.
- Rotterdam to trasa płaska i szybka, w niedzielę ma być kilkanaście stopni i słońce połączone z chmurami. Wg aktualnych prognoz nie powinno zbyt mocno wiać, ale na bezwietrzną pogodę nie ma co liczyć.
- wbrew wcześniejszym informacjom organizatorów, nie będzie zająców na 3:00.

A, nagrody! Hahaha, to by było, konkurs bez nagród, co? Będą, będą i to dwie!:) Do wygrania są ufundowana przez wydawnictwo Inne Spacery książka „Biegać mądrze” Richarda Benyo (jestem w połowie lektury, na razie mam mieszane odczucia, ale podzielę się nimi gdy skończę czytać) oraz... tak, tak, kolejny brat bliźniak Pimpusia! Zwycięzca będzie mógł wybrać jedną z nagród, druga przypadnie osobie, której typ będzie drugim najbliższym.

W tym konkursie do wygrania jest jedna książka:)

tak wygląda brat Pimpusia w hiberancyjnej folii... 

... a tak Pimpuś w akcji!

Wszystko jasne? No to jazda!;)

A ja się jeszcze pochwalę, że w konkursie na blogu Ani na najlepszą relację z 9. PZU Półmaratonu Warszawskiego wygrałem o taką książkę:

Jak tylko skończę „Biegać mądrze”, zabieram się za to. Może już w samolocie do Holandii?:)



ETYKIETY:

47 komentarzy :

  1. 2:57:20 i tej wersji będę się trzymał...
    A drugą połówkę to miałem inną na myśli :-D :-D :-D :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. 02:57:34 ;) Powodzenia! Niech Cię nogi niosą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie tak z czapy strzelę, bo zielona jestem, ale może szczęście się uśmiechnie: 2:58:59
    Z wiarą w postawione plany i zamierzenia Pana Biegacza! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 2:59:17 - to mówiłem ja, sobmar ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pimpus jest zarabisty !!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiata bez dwóch zdań, warto o niego walczyć:D

      Usuń
  6. 2:58:13
    Mocno trzymam kciuki! i za Ciebie i za Pimpusia :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. 2:49:46 Jestem optymistką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 3:02:39 - tak pesymistyczna ocena wynika z tego, że ja zawsze coś spier... na maratonie, ale znając Ciebie pewnie złamiesz trójkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 2:59:10.
    Maniek daj ognia!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę złamania 3h, ale myślę,że 3.10, bo ta pogoda...Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dasz radę! 2:59:37 a życzę żeby jeszcze dużo szybciej było :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. 3:00:01 ~ aerdna

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak dla zasady 2:56:48, ale ponieważ i tak jesteś strasznym cieniasem, to na pewno nie dasz rady zejść poniżej 3h.

    Kolega z pracy (zgadnij który:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że będziesz nakurwiał ile się da i wyjdzie 2:59:29 :)

    Jako, że nie ma mnie na H47, a do tego nakurwia mnie kolano, będę siedział od rana i śledził wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  15. 2:58:21. Będę kibicował zdalnie - daj czadu!

    OdpowiedzUsuń