BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

czwartek, 28 marca 2013

Przez ostatnich kilka miesięcy pracowałem nad przygotowaniem się do maratonu w Barcelonie. Jak nigdy biegałem długie treningi, rozmyślałem nad tempem i strategią, a przede wszystkim nakręcałem się na ten bieg. Wyobrażałem sobie miasto, kibiców, jak kilometr po kilometrze zbliżam się do upragnionego celu i jak mijam metę w wymarzonym czasie. 17 marca br. wszystko to się zrealizowało,...

niedziela, 24 marca 2013

50 minut do startu. Mam już baloniki i tabliczkę 2:00, pogadałem z tym i owym czas się przebrać w żmudnie przygotowywany outficik startowy. Z plecaka wymuję kurtkę, czapkę, rękawiczki i cały sprzęt. Sprzęt, hmmm... Garmin? Gremlinku, gdzie jesteś?! Skostniałe od mrozu ręce grzebią w plecaku, bez skutku! Po minucie poszukiwań rezygnuję – dupa, zostawiłem go w domu! Ładnie,...

sobota, 23 marca 2013

Stało się. Opłata wniesiona i Twój pierwszy maraton zaczyna nabierać realnych kształtów. W duchu drżysz na myśl o przebiegnięciu 42,195 km, bo najdłuższy pokonany dotąd dystans to 26 albo 32 km. To dobrze, ze drżysz. Maraton wymaga respektu, nie wybacza błędów i uczy pokory. Nie ma jednego słusznego poradnika dla debiutantów, tak jak nie ma najlepszych butów do biegania,...

wtorek, 19 marca 2013

Do mety 200 metrów, ostatnia prosta - do jasnej cholery, dlaczego ona jest taka długa?! Nic już nie myślę, te 200 metrów ciągnie się jak diabli. Flaga nad głową. Mijam kilku zawodników, linia mety... Idę kilka metrów i muszę się zatrzymać. Bliżej mi do upadku niż robienia pompek, na stoperze 3:19:13. Podbiega sanitariusz, mówię mu, ze wszystko OK, jest pierwszą osobą od godziny, do której się uśmiecham. Chowam głowę we flagę, udało się, udało się, udało się... Potem SMS od organizatorów powie,...

poniedziałek, 11 marca 2013

Z ostatniego PK8 ruszam ze stratą 2-3 sekund. Młody narzuca ostre tempo, przebiegamy przez mostek i pole w kierunku lasu. Nawet nie zwalniam by spojrzeć na mapę, a czytanie jej podczas biegu w tempie 4:20/km nie jest łatwe;) Powoli zbliżam się do rywala, na granicy lasu jesteśmy już prawie równo, ale ścinka przez las jest nieudana, za gęsty las. Odbijamy z powrotem do drogi....

piątek, 1 marca 2013

Prawie 40h uprawiania sportu, nabiegane 142 km na treningach i 64,5 km podczas zawodów na orientację, do tego 624 długości basenu*, 2 wizyty na pakerni i 3h przesiedziane na rowerowym siodełku – w sumie, wg Endomondo, zużyłem w lutym 27,5 tys. kalorii (tak właściwie to kilokalorii, ale używajmy powszechnego uproszczenia). Mimo przeziębienia (stąd jeden trening na bieżni),...