BIEC DALEJ I WYŻEJ, czyli to i tamto o bieganiu, triathlonie, górach i samym sobie

niedziela, 22 grudnia 2013

Przez kilka lat biegałem spontanicznie. Oczywiście, że robiłem podbiegi, interwały i inne sprinty, ale wszystko to było bez ładu i składu. Interwały? Na oko, tak, by się zmęczyć. Podbiegi? Ważne, by pod górkę. Kilometraż? Będzie jak będzie... Starałem się pilnować regularności i urozmaicania treningu i w połączeniu ze zdrowszym niż dotąd trybem życia przynosiło to jako-takie...

piątek, 20 grudnia 2013

Za każdym razem tak samo. Biegniemy, wyprzedzamy i czesząc czekamy. Biegniemy, wyprzedzamy i czesząc czekamy. Oczywiście, że mam ochotę zejść z trasy, ale przecież nie po to telepałem się 530 km przez nasz piękny kraj, by się poddać, więc napieramy. Podczas Nocnej Masakry miałem zadebiutować na dystansie 100 km. Borman mnie namówił, a takiemu gościowi to się nie odmawia,...

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Gdy powstała koncepcja „Pąpowania na Everest” pomyślałem sobie: no dobra, zgłosi się ze 40 osób, z czego regularne treningi dopisywać będzie 20-25 i będziemy na tego Everesta pąpować do późnej wiosny – w sumie dobrze, bo tylko długi i regularny trening przynosi efekt. Ale Wy zgodnym chórem zakrzynęliście: „Hola hola, zatrzymać konie!” i... Serio-serio, za każdym razem jak...

sobota, 30 listopada 2013

Sobota przełomu listopada i grudnia. Za oknem 3 stopnie Celsjusza, od wielu godzin pada deszcz – pogoda taka, że pies nosa z budy nie wyściubi. 90 proc. polskiego społeczeństwa zwleka się dopiero z wyra po piątkowej balandze, ci mniej przeciętni wychodzą z domu na długie wybieganie, wstawiają rower w trenażer, witają się z recepcjonistką na siłowni lub przybijają piątkę z...

poniedziałek, 25 listopada 2013

Ogłaszając pĄ/OMpkową zabawę zapowiedzieliśmy, że będą konkursy i że wygrać będzie mógł każdy pĄ/OMpujący, a nie ci, którzy mają najmocniejsze mięśnie. Rafał wysłał już do Niemiec wypasioną pĄp-koszulkę, o taką. Ale za nim powiem o-co-cho, to usiądźcie. Wygodnie. Siedzicie? Wszyscy? Nie kantować. Pasy zapięte? No to włączcie głośniki i odpalcie ten filmik, koniecznie...

środa, 13 listopada 2013

Nie byłoby mojego biegania, gdyby nie muzyka. Jeśli nie mam słuchawek w uszach, to zawsze cośtam sobie w głowie śpiewam. Zwykle jako motywator doskonale działa mi Luxtorpeda, która uratowała mnie podczas triathlonu w Poznaniu, gdy praktycznie byłem już praktycznie na przegranej pozycji w Wielkim Wyścigu, właściwie w momentach kryzysu na zawodach prawie zawsze pomaga mi grana...

wtorek, 12 listopada 2013

Sto pompek? A może tysiąc? Phi, pikuś! Proponujemy coś więcej. Wpąpujmy się (my robimy pąpki!) na Mount Everest! Najwyższy szczyt Ziemi ma 8848 metrów, proponujemy więc niecodzienną zabawę. Otóż jest taka akcja, że są dwie drużyny Smashing Pąpkins (to my!) i ObozyPompkowe.pl, czyli pochodna ekipy ObozyBiegowe.pl. I drużyny będą rywalizować w tym, która pierwsza wpąpuje się...

piątek, 8 listopada 2013

Wszystko już wiadomo. Dogrywka Wielkiego Wyścigu dla Bartka dobiegła końca. Razem z pierwszą częścią wpłaciliśmy na konto Bartka 2779,63 zł. Tak naprawdę to tych pieniędzy było więcej, bo wiem, że niektórzy wpłacali, a nie chcieli się bawić w kąkórsy. Takich też lubimy!:) Najważniejsze, by pieniądze trafiały na konto Bartka. A gdyby ktoś jeszcze chciał Go wspomóc...

środa, 6 listopada 2013

Nie da się ukryć, że pływanie jest moim najmniej ulubionym elementem triathlonowego treningu. Z jednej strony dlatego, że jestem w tym najsłabszy i sam trening sprawia mi mniej przyjemności niż biegowy i rowerowy, a z drugiej... no nie oszukujmy się: pływanie wymaga głowy ze stali i ostro ryje beret! Trzeba mieć niewiarygodnie silną psychikę, by zawzięcie trenować pływanie. Nie ma tu obserwacji budzącego się do życia wiosną lasu jak podczas treningu biegowego. Nie pozdrowisz się jak kolarze na...

wtorek, 29 października 2013

Wpadając na metę drugiego etapu NBR Trial Games na czwartej pozycji, doskonale wiedziałem, że nic to nie znaczy. Kompletnie, absolutnie, zupełnie NIC. Bo etap trzeci to bieg na orientację. A BnO nie wybacza najmniejszych nawet błędów. Kilka minut straconych i mogę wylądować poza pierwszą dziesiątką, mogę też wskoczyć na podium jeśli pójdzie dobrze (ale tylko na najniższy...